Chmiel, dzięki zawartości kwasów organicznych oraz ksantotumolu, ma specyficzne właściwości zdrowotne, które mogą być przydatne w wielu obszarach: od leczenia chorób z autoagresji po zapobieganie nowotworom – uważają autorzy z Uniwersytetu Stanu Waszyngton (USA). 

Warto się zapoznać z podstawowymi tezami tego artykułu, bo chmiel jest kojarzony głównie z wykorzystaniem go w produkcji piwa, ewentualnie jako środek uspokajający i nasenny – rzadziej natomiast mówi się o innych jego działaniach. 

Szyszki chmielu obfitują w kwasy organiczne należące do dwóch rodzin z uwagi na budowę chemiczną: alfa (humulon i pochodne) oraz beta (lupulon i pochodne). Mają one właściwości przeciwbakteryjne, stąd wykorzystanie w procesach browarniczych (pełna cukrów brzeczka jest doskonałą pożywką dla bakterii, dodatek chmielu utrudnia jej skażenie) i nadają piwu specyficzny, gorzki smak (różne odmiany chmielu i technologii produkcji powodują zresztą, że smak ten ma wielką ilość odmian, czasem dość krańcowych). W organizmie związki te są metabolizowane w wątrobie do różnych pochodnych. 

Ksantotumol to z kolei charakterystyczny dla chmielu dwupierścieniowy flawonoid. Wchłania się trudno, choć  przenika do nabłonka jelitowego, jednak im większa dawka, tym mniejsza jej biodostępność (znane zjawisko chroniące organizm przed nadmiernym wchłanianiem pewnych aktywnych biologicznie związków). W piwie ksantotumol jest obecny w zmienionej formie, o zmniejszonej aktywności, więc wysokiej klasy suplementy diety będą miały zdecydowaną przewagę nad piwem – nie tylko w postaci braku alkoholu, ale i większej dawki substancji czynnych. 

Wyniki dotychczasowych prac (głównie jednak przedklinicznych, niewiele dotąd przeprowadzono badań klinicznych) sugerują, że chmiel może mieć następujące działania (poza wymienionymi już wcześniej nasennym i uspokajającym):

  • metaboliczne 
    • utrudnia rozbudowywanie tkanki tłuszczowej i ułatwia jej redukcję, aktywuje przy tym brunatną tkankę tłuszczową, odpowiedzialną za spalanie tłuszczów
    • zmniejsza insulinooporność, a wraz z nią może poprawiać gospodarkę węglowodanową, co wykazano u osób ze stanem przedcukrzycowym; działanie przeciwcukrzycowe odbywa się też na innym poziomie – ksantotumol hamuje enzymy nabłonka jelitowego uczestniczące w rozkładzie cukrów złożonych na cukry proste;
    • może usprawniać też gospodarkę tłuszczową, chroniąc przed konsekwencjami nadmiaru spożywanego cholesterolu;
  • chroni przed reaktywnymi formami tlenu;
  • wygasza przewlekły stan zapalny towarzyszący otyłości oraz podobne reakcje immunologiczne w mózgu, związane, jak się uważa, z rozwojem chorób neurodegeneracyjnych, np. demencji; te właściwości chmielu powodują, że interesują się nim także naukowcy zajmujący się stłuszczeniem wątroby czy chorobami zapalnymi jelit – kolejnymi stanami, których osią jest przewlekły stan zapalny;
  • z pewnością wpływa na skład mikroflory jelitowej, choć nie zostało jeszcze dokładnie opisane, które bakterie „lubią” chmiel, a które – wprost przeciwnie (ale wiemy np. że ksantotumol hamuje wzrost patogennej Clostridum difficile);
  • może uszczelniać nabłonek jelitowy;
  • chroni komórki wątroby przed wpływem niektórych toksyn, zwłaszcza związków rakotwórczych, jak benzo(a)piren;
  • hamuje niektóre enzymy cytochromowe, co może wiązać się z redukcją aktywacji karcynogenów i przekładać się na zapobieganie rozwojowi nowotworów; związki aktywne chmielu są też w stanie wywoływać apoptozę komórek nowotworowych, utrudniać wytwarzanie naczyń krwionośnych odżywiających nowotwór i hamować enzymy, które nowotwór wykorzystuje do tworzenia przerzutów. 

Jak widać, w szyszkach chmielowych kryje się potencjał, którego zbadanie i dokładna ocena zajmą naukowcom jeszcze wiele lat. 

Na podstawie

Crit Rev Food Sci Nutr. 2020 May 28;1-14. Hop bioactive compounds in prevention of nutrition-related noncommunicable diseases. Alejandro Bravo Iniguez, Mei-Jun Zhu