Zespół niespokojnych nóg, opisany po raz pierwszy kilkaset lat temu, jest chorobą kontrowersyjną – niektórzy uważają nawet, że nie istnieje. Zwykle są to ci, którzy tego zespołu nigdy nie doświadczyli. Tymczasem choroba jest dość częsta, może być mylona z zaburzeniami krążenia żylnego i powoduje wyjątkowo nieprzyjemny dyskomfort. Potrafi natomiast – i to jest dobra wiadomość – zareagować na zmianę styu życia oraz na nutraceutyki. 

Zespół niespokojnych nóg polega na pojawianiu się – zwykle przed snem lub w chwilach odpoczynku – tak wielkiego dyskomfortu w nogach, że pacjent MUSI nimi poruszać, bo tylko w ten sposób może choć na chwilę to nieprzyjemne uczucie zniwelować. W skrajnych przypadkach chory nie może zasnąć i nie dość, że chodzi niewyspany, to jeszcze pojawiają się konsekwencje – psychiczne i somatyczne – braku snu. 

Skąd taka choroba się bierze? Dokładnie nie wiadomo. Czasami towarzyszy chorobie z autoagresji, czasem świadczy o zaburzeniach przekaźnictwa dopaminergicznego w mózgu, może być wynikiem ciąży (ustępuje zwykle po porodzie) albo działaniem ubocznym leków – psychiatrycznych (np. antydepresantów) albo kardiologicznych (np. antagonistów wapnia). U niektórych jednak jest powiązana z niedoborem żelaza (tak na marginesie – do rozpoznania niedoboru żelaza nie używa się oznaczeń żelaza we krwi, bo ten parametr wbrew pozorom kompletnie nic nie mówi, tylko ferrytyny, która jest czułym wskaźnikiem niedoboru żelaza), u innych – łagodnieje po wyrównaniu niedoborów magnezu, a ostatnio tureccy neurolodzy pokazali, że może zareagować również na suplementację witaminy D. 

W badaniu uczestniczyły osoby, u których zespół niespokojnych nóg nie miał żadnej uchwytnej przyczyny (wykluczono najczęstsze stany chorobowe, którym towarzyszy). Część (blisko dwie trzecie) miała natomiast niedobór witaminy D (średnio ok. 13 ng/ml), który leczono, podając 50 tys. j. witaminy D tygodniowo przez 2 miesiące. Po tym czasie sprawdzono, jak zmieniło się nasilenie choroby. Okazało się, że gdy udało się wyrównać stężenie witaminy D we krwi, objawy zespołu niespokojnych nóg ulegały osłabieniu. Odnotowano to w stosunku do zarówno ich ciężkości, jak i trudności, jakie powodowały ze snem (i bardzo blisko istotności statystycznej był wpływ na polepszenie nastroju). 

Autorzy interpretują swoje obserwacje jako wskazanie do rozważenia niedoboru witaminy D w patogenezie (a więc i terapii) zespołu niespokojnych nóg o nieznanym podłożu. Warto dodać, że nie zaszkodzi, a wielu z tą chorobą pomaga – wdrożenie higienicznego stylu życia (rezygnacja z papierosów, alkoholu, aktywność fizyczna, tzw. higiena snu, i wreszcie metody relaksacyjne, zwłaszcza masaże). 

Na podstawie

Sleep Breath. 2020 Feb 20. The effect of vitamin D on restless legs syndrome: prospective self-controlled case study. Tutuncu M, Tutuncu M.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s