Chorzy na nowotwór stosunkowo często poszukują innych metod, niż oferuje im klasyczna onkologia. Naturalne jest zainteresowanie suplementami diety. Jednak bezkrytyczne „branie czego popadnie” nie wydaje się najlepszym pomysłem. Niektóre substancje, zwłaszcza w dużych dawkach, mogą tu wyrządzić więcej szkody niż pożytku, sztuką jest zatem właściwe dobranie optymalnych nutraceutyków. 

Pierwsza praca, która nasuwa takie wnioski, jest autorstwa naukowców z kilkunastu ośrodków w USA: analiza przeszło 1000 pacjentek z rakiem piersi [1]. Wszystkie przeszły kurs chemioterapii i zbierano od nich dane nt. używanych suplementów. Po 6 miesiącach sprawdzono, czy używanie suplementów wiąże się z ryzykiem nawrotu nowotworu lub zgonu. Jak się okazuje, ryzyko wyraźnie wzrastało, jeśli kobieta suplementowała witaminę B12 lub żelazo. Dane każą też podejrzewać, że niekoniecznie dobrze działa dołączanie antyoksydantów, choć w ich przypadku nie osiągnięto istotności statystycznej. Bezpieczne są natomiast preparaty multiwitaminowe, tu nie odnotowano zwiększonej śmiertelności ani wzrostu ryzyka nawrotów.

Druga praca to metaanaliza przeprowadzona przez naukowców z Grecji [2]. Dotyczyła ona głównie badań obserwacyjnych. Ci autorzy ustalili, że w chorobach nowotworowych (ogółem) ze zmniejszonym ryzykiem zgonów wiąże się suplementacja wapnia i witaminy D, natomiast w raku piersi taką korelację wykazuje suplementacja witaminy C i E; ponadto suplementacja preparatów wielowitaminowych, witaminy D i E wiąże się z rzadszymi nawrotami raka piersi.

Skąd takie zjawisko, że jedno wydaje się pomagać, a inne wprost przeciwnie? Otóż, mylne jest stwierdzenie, że wszystko co naturalne jest zdrowe. Możliwe, że kobiety stosujące preparaty żelaza i witaminy B12 czyniły to z powodu niedokrwistości, która pogarsza rokowanie, ale nie wolno zapominać, że żelazo jest metalem ułatwiającym rozwój nowotworów, a przy okazji upośledzającym funkcje układu odpornościowego w zakresie zwalczania tychże. Antyoksydanty natomiast chronią komórkę przed wolnymi rodnikami, więc ich stosowanie w czasie terapii onkologicznej może niwelować jej wpływ – z jednej strony chory otrzymuje leczenie, która ma generować wolne rodniki niszczące nowotwór, z drugiej przyjmuje antyoksydanty, które te wolne rodniki wyłapują. 

Wszystko to dowodzi, że wiedza o stosowaniu nutraceutyków w chorobie nowotworowej  jest znacznie bardziej skomplikowana, niż może się wydawać po przestudiowaniu kilku stron w internecie. Nie jest też bynajmniej pełna, jednoznaczna i ostateczna, jak przedstawiają to niektórzy mieniący się ekspertami. Wykorzystanie celowane konkretnych suplementów warto więc rozważać w porozumieniu z lekarzem obeznanym nie tylko w działaniu konkretnych substancji, ale i w interakcjach między nutraceutykami a chemioterapią czy radioterapią.

Na podstawie

  1. J Clin Oncol. 2019 Dec 19:JCO1901203. Dietary Supplement Use During Chemotherapy and Survival Outcomes of Patients With Breast Cancer Enrolled in a Cooperative Group Clinical Trial (SWOG S0221). Ambrosone CB, Zirpoli GR, Hutson AD, McCann WE, McCann SE, Barlow WE, Kelly KM, Cannioto R, Sucheston-Campbell LE, Hershman DL, Unger JM, Moore HCF, Stewart JA7, Isaacs C, Hobday TJ, Salim M, Hortobagyi GN, Gralow JR, Budd GT, Albain KS.
  2. Nutr Cancer. 2020 Mar 9:1-15. Dietary Supplement Use after Cancer Diagnosis in Relation to Total Mortality, Cancer Mortality and Recurrence: A Systematic Review and Meta-Analysis. Kanellopoulou A, Riza E, Samoli E, Benetou V.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s