Prof. Paul Marik, który zasłynął w 2017 r., publikując na łamach czołowego pisma naukowego protokół leczenia wspomaganego sepsy z użyciem dużych dawek witaminy C, tiaminy i hydrokortyzonu, w krótkim artykule zaproponował niedawno nową hipotezę działania biologicznego witaminy C, alternatywną do obecnie obowiązującej.

Otóż wedle nowej hipotezy witamina C jest istotnym czynnikiem regulującym wydzielanie hormonu stresu – kortyzolu – przez korę nadnerczy. 

Reakcja na stres dotyczy zarówno stresu psychologicznego, jak i fizycznego zagrożenia oraz ciężkiej choroby ogólnoustrojowej, a taką niewątpliwie jest sepsa. Jednym z elementów reakcji na stres jest wyrzut hormonów nadnerczy i z badań obserwacyjnych wiadomo, że u chorych na sepsę im jest ich więcej, tym większe ryzyko śmierci.

Jak dotąd i naukowcy, i praktycy przyjmowali, że ma to logiczny i bezpośredni związek z nasileniem sytuacji stresowej. Im cięższe zaburzenia zatem, im większe „nasilenie” sepsy, tym większy miał być wyrzut kortyzolu, bo organizm potrzebuje tego hormonu do przeciwdziałania niekorzystnym zjawiskom chorobowym.

Jest to przejaw typowej percepcji „im więcej, tym więcej”, powstałej w nauce w średniowieczu, o ile jeszcze nie w antyku, kultywowanej w epoce renesansu i wieku późniejszych odkryć naukowych; jednak od kilkudziesięciu lat, od czasu odkrycia atraktorów przez Lorenza, a potem rozwoju mechaniki kwantowej, wiadomo, że w naukach przyrodniczych ta percepcja jest zaledwie przybliżeniem i w związku z tym niekoniecznie dobrze opisuje rzeczywistość. Najzwyczajniej – nie ma aż tak prostych reguł.

Prof. Marik zauważa, że większość chorych w stanie krytycznym ma niskie stężenia witaminy C we krwi, a szczególnie głęboki jest ten niedobór właśnie w sepsie. Ponieważ badania wskazują, że uzupełnianie tego niedoboru witaminy C w sepsie poprawia rokowanie, wydaje się, że witamina C pełni dość istotną rolę w odpowiedzi organizmu na tę chorobę – nawet jeśli wciąż jest ona nieznana.

Nowa hipoteza prof. Marika mówi, że to nie ciężkość stanu klinicznego decyduje o ilości wydzielanego kortyzolu, a właśnie ilość dostępnej witaminy C. Tak przynajmniej można wnioskować na podstawie wyników badań na zwierzętach, które potrafią syntetyzować kwas askorbinowy bądź są pozbawione tej zdolności. Jeśli zwierzę samo wytwarza kwas askorbinowy, ma mniejsze „podstawowe” wydzielanie kortyzolu i znacznie mniejszy jego wyrzut z nadnerczy w odpowiedzi na stres. Także u ludzi podanie witaminy C w stresie wiąże się ze zmniejszeniem wydzielania kortyzolu.

Być może więc właśnie odkrywamy zupełnie nieznane działanie witaminy C, silnie chroniące nas przed skutkami stresu, zarówno fizjologicznego, jak i psychicznego. Z niecierpliwością oczekujemy kolejnych wyników badań, które mają to zjawisko wyjaśnić.

Na podstawie

Crit Care. 2019 Jan 28;23(1):29. The adrenal-vitamin C axis: from fish to guinea pigs and primates. Hooper MH, Carr A, Marik PE.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s