Chlorofilina wykazuje właściwości antybakteryjne nawet w ciemności, co jest odkryciem zaskakującym. Do niedawna uważano, że do zwalczania bakterii z jej użyciem konieczne będzie wzbudzenie światłem. Dziś już wiemy, że istnieje inny, nieznany mechanizm takiego działania.

W projekcie naukowym, który przyniósł takie wnioski, uczestniczyli specjaliści biologii komórki oraz inżynierowie z Friedrich-Alexander University w Erlangen (Niemcy) we współpracy z chirurgiem plastycznym. Celem było ułatwienie poszukiwań nowych substancji przeciwbakteryjnych. Antybiotyki okazały się rewolucyjnym przełomem w medycynie, jednak ich powszechne stosowanie zrodziło problem związany z nabywaniem oporności przez bakterie. Oporność na antybiotyki przekazywana jest między bakteriami za pomocą transferu genów, więc szerzy się dość szybko i nawet całymi kompletami (jeden przekazany plazmid może nieść liczne geny oporności na wiele antybiotyków). Dodatkowym problemem są biofilmy bakteryjne, czyli skomplikowane kolonie tych mikroorganizmów wytwarzane na powierzchniach (np. oskrzeli, protez), do wnętrza których trudno dotrzeć antybiotykom.

Chlorofil jest jednym ze związków wykorzystywanych w terapii fotodynamicznej – po wzbudzeniu światłem powoduje wytworzenie reaktywnych form tlenu, które dla bakterii okazują się szkodliwe, a czasami nawet zabójcze. Pewne bakterie są bardziej wrażliwe na wzbudzony światłem chlorofil, inne mniej, autorzy postanowili więc zgłębić możliwość wykorzystania chlorofiliny do zwalczania bakterii. Tym bardziej że wcześniej uzyskali obiecujące wyniki, jeśli chodzi o walkę z organizmami w środowisku wodnym – chlorofilina skutecznie redukowała larwy komarów malarycznych czy przywry krwi (Schistosoma).

Ich eksperyment wskazuje, że na działanie chlorofilu połączonego z naświetlaniem wrażliwe są głównie bakterie Gram-dodatnie, bardziej oporne są natomiast bakterie Gram-ujemne. Te ostatnie otacza błona lipopolisacharydowa, która utrudnia także wnikanie antybiotyków do wnętrza komórki, przez co bakterie te często są przyczyną ciężkich, trudnych do zwalczenia zakażeń. Mimo to, chlorofilina w odpowiednim (znacznie większym) stężeniu wykazuje w obecności światła także aktywność wobec tych ostatnich.

Bakterie nieposiadające tej otoczki są natomiast zabijane przez chlorofilinę nawet przy braku światła, co stwarza zupełnie nowe możliwości jej wykorzystania w walce z zakażeniami. Konieczne jest też jej odpowiednie stężenie, bo w zbyt małym potrafi wspierać rozmnażanie się bakterii, czyli zbyt mała ilość daje efekt odwrotny do zamierzonego. Autorzy zwracają także uwagę, że:

  • chlorofil był wykorzystywany do leczenia zakażonych ran już kilkadziesiąt lat temu;
  • bakterie pobierają porfiryny na różne sposoby, różnymi drogami, co pozwala przypuszczać, że nie rozwinie się oporność na chlorofil, nawet jeśli będzie szeroko stosowany;
  • chlorofil ma wyjątkowy profil bezpieczeństwa, przed wojną był nawet stosowany dożylnie w leczeniu sepsy; ryzyko działań ubocznych jest znikome.

Czeka nas konieczność wyjaśnienia dokładnego mechanizmu działania przeciwbakteryjnego chlorofiliny – bo możliwość jej wykorzystywania w praktyce klinicznej niesie ogromny potencjał.

Na podstawie

Microorganisms. 2019 Feb 22;7(2). What an Escherichia coli Mutant Can Teach Us About the Antibacterial Effect of Chlorophyllin. Krüger M, Richter P, Strauch SM, Nasir A, Burkovski A, Antunes CA, Meißgeier T, Schlücker E, Schwab S, Lebert M.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s