Zespół autorski z Holandii, Chin i Niemiec podsumował dane naukowe, które w ostatnich latach uzyskano na temat wpływu na układ nerwowy jednego z najstarszych surowców wykorzystywanych w dalekowschodniej medycynie: wodorostów. Nauka dziś nie patrzy na wodorosty tylko przez pryzmat jodu, znacznie ciekawsze są zawarte w nich unikatowe związki, np. fitosterole. 

Fitosterole początkowo zdobyły sławę jako związki utrudniające wchłanianie cholesterolu z przewodu pokarmowego. Dziś wiemy, że nie jest to jedyne ich działanie. Fitosterole mogą być wbudowywane w błony komórkowe, gromadzić się w komórkach nerwowych i wpływać na ich czynność, w tym aktywność synaptyczną, co może z kolei przekładać się na ryzyko czy też objawy chorób układu nerwowego. Brunatnice są wśród wodorostów szczególnie bogatym źródłem specyficznych fitosteroli, takich jak fukosterol czy saringosterol, i mogą stać się ważnym elementem zapobiegania chorobom neurodegeneracyjnym lub ich leczenia.

W tkance nerwowej fitosterole:

  • mogą działać przeciwzapalnie, aktywując receptory LXR (uczestniczące w metabolizmie tłuszczów i glukozy, ale także w procesach odpornościowych);
  • stymulować tworzenie nowych synaps, które będą zastępować stare, tracone w procesie starzenia (za pośrednictwem tych samych receptorów);
  • zmniejszać wytwarzanie i przyspieszać usuwanie z mózgu amyloidu beta, białka powodującego obumieranie komórek nerwowych w przebiegu choroby Alzheimera.

Jednak fitosterole to niejedyne obecne w wodorostach związki, które działają neuroprotekcyjnie. Do innych należą: fukoksantyna z rodziny karotenoidów, floroglucynol, fukoidany, najczęściej działające przeciwzapalnie, wymiatające wolne rodniki lub wpływające na metabolizm tkanki nerwowej. Mają one zresztą nie tylko potencjał zapobiegania chorobom neurodegeneracyjnym, ale także przeciwdepresyjny, przeciwlękowy i usprawniający pamięć – część tych właściwości już wykazano w badaniach z udziałem ludzi, część pozostaje na poziomie obserwacji przedklinicznych. 

Najciekawsze z cytowanych badań wskazuje, że wodorosty stymulują ośrodki przyjemności u osób z obniżonym nastrojem – czyż nie jest to dobry argument, aby je włączyć do codziennej diety? A w związku z brakiem tradycji spożywania wodorostów, i przez to względnym ich brakiem w naszych przepisach kulinarnych, wydaje się to niezłym polem do wykorzystania suplementacji.

Na podstawie

Neural Regen Res. 2020 May;15(5):790-795. Edible seaweed-derived constituents: an undisclosed source of neuroprotective compounds. Schepers M, Martens N, Tiane A, Vanbrabant K, Liu HB, Lütjohann D, Mulder M, Vanmierlo T.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s