Tak twierdzi dr Haines Ely, zaawansowany stażem i wiekiem kalifornijski dermatolog, wychowanek University of California Davis School of Medicine, w pracy naukowej opublikowanej dopiero co na łamach fachowego pisma „Clinics in Dermatology”. 

Dr Ely jest wielkim zwolennikiem teorii o nadmiernej przepuszczalności jelit, która ma przyczyniać się do rozwoju licznych chorób przewlekłych – również skóry (i oczywiście łuszczycy). W jednym z wywiadów przyznał, że uważa się za odkrywcę zespołu przesiąkliwego jelita – potwierdził jego istnienie eksperymentalnie mimo braku wsparcia ze strony instytucji akademickich, a także za kogoś w rodzaju wizjonera naukowego – o znaczeniu TNF, ważnego białka wytwarzanego w układzie immunologicznym, dla leczenia chorób skóry mówił na wykładach lata przed tym, jak nowoczesne (i drogie) terapie oparte na TNF wkroczyły szturmem do klinik.

Teoria autora mówi, że skład flory bakteryjnej w jelitach chorych na łuszczycę jest silnie zaburzony, podobnie jak u osób nadużywających alkoholu. Bakterie przedostają się w zwiększonej ilości do jelita cienkiego, a ich składniki są stąd absorbowane do krwi i roznoszone po całym organizmie, a że są to obce substancje, inicjują reakcję układu odpornościowego. Peptydoglikany bakteryjne bezpośrednio uszkadzają skórę i wątrobę, a do tego są wchłaniane wraz z endotoksynami i skuteczne leczenie łuszczycy zdaniem dr. Ely’ego musi uwzględniać w pierwszej linii likwidację tego problemu.

Koniecznym krokiem jest eliminacja z diety substancji zwiększających wchłanianie endotoksyn, czyli alkoholu i ostrych przypraw. Drugim jest hamowanie wchłaniania endotoksyn, co można uzyskać za pomocą bioflawonoidów cytrusowych oraz kwercetyny. Dodatkowo doustne podawanie kwasów żółciowych pomaga zneutralizować jelitowe źródła endotoksyn. Temu leczeniu powinno towarzyszyć usunięcie z przewodu pokarmowego takich patogenów bakteryjnych jak Helicobacter pylori czy Streptococcus pyogenes.

Cóż tu dodać? Teoria bez wątpienia ciekawa i może okazać się przełomem dla rozumienia nie tylko łuszczycy, ale i innych chorób zapalnych. Warto podkreślić, że najbogatszym źródłem bioflawonoidów, takich jak naryngenina czy hesperydyna, jest nie miąższ owoców cytrusów, a ich skórka, często woskowana czy traktowana substancjami zwiększającymi żywotność owoców – dlatego w celu zwiększenia spożycia bioflawonoidów cytrusowych warto sięgać po sprawdzone suplementy diety, podlegające restrykcyjnej kontroli jakości w niezależnych instytucjach.

Źródło

Clin Dermatol. 2018 May – Jun;36(3):376-389. Is psoriasis a bowel disease? Successful treatment with bile acids and bioflavonoids suggests it is. Ely PH

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s