Jest taka teoria, która zwie się „programowaniem matczyno-płodowym”. Mówi, że okres ciąży i to, co się dzieje z dzieckiem w macicy, wpływa na całe jego życie. Potwierdzają to liczne obserwacje, choćby słynne badanie z 2016 r., w którym stwierdzono, że kwasy omega-3 przyjmowane w ostatnim trymestrze ciąży chronią dziecko przed astmą i świstami. Swoje obserwacje dołożyli niedawno Włosi – z ich badania wynika, że dzieci matek, które w okresie ciąży suplementują kwas foliowy i żelazo, rzadziej chorują na atopowe zapalenie skóry. 

Atopowe zapalenie skóry (skaza białkowa, AZS) to alergia skórna dramatycznie wpływająca na życie – objawia się świądem (a ten potrafi być jednym z najtrudniejszych do zniesienia doświadczeń) i trudno gojącymi się wypryskami pojawiającymi się po zjedzeniu uczulających pokarmów. Chorują najczęściej dzieci, często zresztą obarczone innymi alergiami (astmą, alergicznym nieżytem nosa itp.). Medycyna zachodnia nie potrafi wskazać, dlaczego pojawia się ta choroba, jedno jest jednak pewne: w krajach uprzemysłowionych jej częstość systematycznie rośnie.

Autorzy pracy postanowili sprawdzić, czy przyjmowanie suplementów diety przez ciężarne w jakiś sposób łączy się z ryzykiem atopowego zapalenia skóry u ich dzieci. Do badania zaprosili blisko 350 kobiet, które rodziły w szpitalu im. Giovana Battisty Grassiego w Rzymie. Sprawdzano, u ilu z ich dzieci po 6 latach od porodu występują objawy AZS i korelowano je z licznymi zmiennymi, takimi jak stres i depresja, masa ciała, czas ukończenia ciąży, palenie tytoniu, wykształcenie matki, posiadanie zwierząt w domu, miejsce zamieszkania i bliskość dróg o dużym natężeniu ruchu, spożycie mleka, ryb, orzechów, warzyw i owoców. Czynniki takie sprawdza się, aby wyeliminować tzw. zakłócenia (gdy np. wydaje się, że działa jakiś czynnik – np. składnik diety, a tak naprawdę działa zupełnie inny – np. wykształcenie i palenie tytoniu, bo osoby lepiej wykształcone rzadziej palą papierosy i „przypadkiem” jedzą więcej owoców i warzyw – ale za efekt odpowiada rzadsze palenie tytoniu, a nie większe spożycie antyoksydantów).

Analiza statystyczna wskazała na silny związek między ryzykiem atopowego zapalenia skóry u dziecka a:

  • suplementacją kwasu foliowego i żelaza przez matkę w okresie ciąży (zmniejszały ryzyko o ok. 80 proc.!);
  • obecnością tej choroby u krewnych (wzrost ryzyka o 150%);
  • paleniem tytoniu przez matkę (podobny wzrost ryzyka).

Ilość antyoksydantów w diecie nie wpływała na ryzyko AZS. Inne czynniki również nie.

Kwas foliowy póki co jest głównie kojarzony z zapobieganiem wadom wrodzonym układu nerwowego, niewiele wiemy o roli tej witaminy w rozwoju alergii. Może jednak działać w mechanizmie epigenetycznym – tj. aktywować lub dezaktywować pewne geny i to na lata – i to zjawisko jak najbardziej tłumaczyłoby, dlaczego suplementacja w okresie ciąży kształtuje dalsze losy zdrowotne potomka. Żelazo z kolei wpływa na funkcje komórek układu odpornościowego i jest konieczne do jego prawidłowego rozwoju.

Ważna informacja jest taka, że prawdopodobnie nie ma liniowej zależności między spożyciem kwasu foliowego a ryzykiem AZS – szkodliwy może być zarówno jego niedobór jak i nadmiar. Warto więc zwracać uwagę na dawkę kwasu foliowego i nie przekraczać zalecanej.

Na podstawie

Arch Dermatol Res. 2019 Mar 28. Pre-natal folic acid and iron supplementation and atopic dermatitis in the first 6 years of life. Fortes C, Mastroeni S, Mannooranparampil TJ, Di Lallo D.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s