Pewne zioła stosowane w medycynie ludowej zawierają m.in. substancje o działaniu przeciwbakteryjnym, i stąd ich tradycyjne wykorzystanie w profilaktyce czy leczeniu zakażeń. Ale bakteria bakterii nierówna i nawet silne antybiotyki nie są uniwersalne. Naukowcy postanowili sprawdzić, jak dwa stosowane w infekcjach zioła: czosnek i tymianek – działają na gronkowca złocistego i pałeczki z rodzaju Salmonella.

Gdyby spojrzeć na półki apteczne, przemysł farmaceutyczny wcale się od ziół nie odwrócił. I nic dziwnego. W dobie narastającej oporności bakterii na antybiotyki, która bierze się m.in. z ich przepisywania zbyt lekką ręką, w substancjach naturalnych upatruje się jednej z możliwości przeciwdziałania zagrażającym nam niemożliwym do zwalczenia infekcjom (drugą bardzo interesującą i gwałtownie się rozwijającą jest wykorzystanie bakteriofagów, czyli wirusów unieszkodliwiających bakterie). Temat nie jest bynajmniej fantastyką – bakteria New Delhi oporna na wszystkie antybiotyki jest już w Polsce i mamy jej nosicieli – ilu? nikt nie wie…

W cytowanym badaniu sprawdzano, jak olejki eteryczne pochodzące z tymianku oraz wodny ekstrakt czosnku wpłyną na zakaźność dwóch patogennych gatunków, typowych przedstawicieli dwóch wielkich rodzin bakteryjnych (Gram-dodatnich oraz Gram-ujemnych). Sprawdzenie polegało na ocenie, jakie stężenia wymienionych substancji będą konieczne do zahamowania wzrostu bakterii na szalkach Petriego (w podobny  sposób bada się w klasycznej mikrobiologii wrażliwość bakterii na antybiotyki) oraz jak inkubacja z tymi naturalnymi substancjami wpłynie na ekspresję genów bezpośrednio przekładających się na ich zakaźność.

Obie substancje – zarówno ekstrakt z czosnku, jak i olejki eteryczne z tymianku – hamowały rozwój gronkowca i salmonelli, jednak nie działały z porównywalną siłą – czosnek silniej działał na salmonellę, a tymianek na gronkowce. Badania metodą biologii molekularnej dowiodły z kolei, że tymianek silniej zmniejszał wytwarzanie przez gronkowce hemolizyny (białko uszkadzające czerwone krwinki) i białka odpowiadające za adhezję międzykomórkową icaA (są to białka, które umożliwiają tworzenie bakteriom biofilmów, czyli czegoś w rodzaju ultracienkich błon będących koloniami złożonymi z licznych komórek bakteryjnych). Oba te białka są ważnym czynnikiem wirulencji, czyli powodują, że infekcja jest groźniejsza w skutkach i przy okazji trudniejsza do zwalczenia. Czosnek działał podobnie, ale na szczepy salmonelli.

Jak widać, z uwagi na wielką złożoność świata bakteryjnego nie ma też uniwersalnego zioła, które można by wykorzystywać „na każdą infekcję”. Być może substancje izolowane z czosnku i tymianku wyizoluje, dokładnie opisze i wprowadzi kiedyś do leczenia przemysł farmaceutyczny; my póki co pamiętajmy, że w infekcjach niewymagających antybiotyków (np. wirusowych) podawanie tych leków „profilaktycznie” jest niczym innym, jak szerzeniem oporności wśród bakterii (które i tak zasiedlają nasze drogi oddechowe). Znacznie rozsądniejsze będzie wykorzystanie w tym celu produktów roślinnych, np. właśnie czosnku i tymianku.

Źródło

Cell Mol Biol (Noisy-le-grand). 2018 Jul 30;64(10):79-86. Antimicrobial Effect of Garlic (Allium sativum) and Thyme (Zataria multiflora Boiss) Extracts on Some Food Borne Pathogens and Their Effect on Virulence Gene Expression. El-Azzouny MM, El-Demerdash AS, Seadawy HG, Abou-Khadra SH.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s