Skóra potrzebuje witaminy C do ochrony przed fotouszkodzeniami, do wytwarzania kolagenu, wreszcie do kontroli komórkowych szlaków sygnalizacyjnych odpowiadających za wzrost i różnicowanie komórek. Nadmiar witaminy C może też jednak szkodzić i działać dokładnie odwrotnie, co również można czasem wykorzystać w celach terapeutycznych – piszą autorzy przeglądu dostępnych danych naukowych na temat znaczenia witaminy C dla zdrowia skóry. 

Mało kto jest narażony na nadmiar witaminy C. Raczej mamy do czynienia z jej niedoborami. Znaczenie zdrowotne witaminy C przejawia się najdobitniej w takich chorobach jak atopowe zapalenie skóry, porfiria skórna późna, czerniak złośliwy czy pospolita opryszczka albo półpasiec, w których witaminę C można wykorzystywać do wspomagania tradycyjnego leczenia.

W atopowym zapaleniu skóry (AZS) dochodzi do uszkodzenia keratynocytów – komórek odpowiadających za funkcję barierową skóry. Witamina C jest istotna dla ich rozwoju i wytwarzania przez nie substancji ochronnych, np. ceramidów. Skądinąd wiadomo, że chorzy na atopowe zapalenie skóry często mają niedobór witaminy A i C, a produkty spożywcze bogate w te witaminy wiążą się z poprawą przebiegu AZS. Powiązano też niedobór witaminy C z upośledzeniem produkcji ceramidów. Paradoksalnie, można mieć uczulenie kontaktowe na witaminę C, więc jak się wydaje, lepiej przyjmować ją doustnie niż w kremach.

W czerniaku złośliwym znaczenie witaminy C wynika z jej hamującego wpływu na syntezę melaniny i wytwarzanie nowych melanocytów – komórek odpowiadających za opaleniznę (i dających czasami początek czerniakowi). Nie udowodniono, że witamina C może powstrzymać czerniaka złośliwego, ale wiadomo, że chorzy z tym nowotworem mają zmniejszone zasoby witaminy C, a to może odpowiadać za gorszą jakość podścieliska łącznotkankowego, czyli rodzaju siatki z oczkami, w którą opakowane są wszystkie komórki. Rzadsze podścielisko oznacza łatwiejsze tworzenie przerzutów, a to wszak jest immanentną cechą czerniaka złośliwego. Witamina C może przywracać ten stan w stronę prawidłowego, a także uśmiercać komórki rakowe – tu można próbować wykorzystać toksyczny efekt dużych dawek witaminy C wspomniany już na początku artykułu. Tu autorzy zwracają uwagę na brak ustalonych dawek i drogi podawania witaminy C – możliwe, że musi być podawana dożylnie, a nie doustnie.

W opryszczce czy półpaścu problemem jest nie tylko dokuczliwość objawów ostrych, ale i nieprzyjemne odczucia, jakie mogą pozostać po wygojeniu się zmian skórnych. Przeczulica skóry zwana jest neuralgią i może się utrzymywać przez długi czas, znacznie utrudniając codzienne życie. Są dane wskazujące, że w tych skutkach zakażenia wirusowego witamina C wykazuje efekt przeciwbólowy (nawet w przypadkach opornych na leki przeciwbólowe) w związku ze zdolnością do usuwania wolnych rodników. Nawet więcej – witamina C chroni przed pojawieniem się neuralgii (o ile będzie dostarczana do organizmu w trakcie choroby). Tu działa i postać dożylna, i doustna. W tym przypadku warto łączyć witaminę C z witaminą D, obie bowiem mają działanie przeciwwirusowe.

To nie wszystkie choroby, w których warto eksplorować rolę terapeutyczną witaminy C. Są dane o jej korzystnym wpływie w trądziku (zwłaszcza w połączeniu z cynkiem i klarytromycyną), w niektórych alergiach skórnych, w opryszczce genitalnej czy w bielactwie. Zainteresowanych odsyłam do arcyciekawego artykułu źródłowego.

Źródło

Front Physiol. 2018 Jul 4;9:819. Role of Vitamin C in Skin Diseases. Wang K, Jiang H, Li W, Qiang M, Dong T, Li H.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s