Historia badań nad rolą witamin o działaniu antyoksydacyjnym w zapobieganiu chorobom układu krążenia jest pełna frustracji i sprzeczności. Badania epidemiologiczne (liczne, ale nie wszystkie) pokazywały, że dieta bogata w witaminy A, C i E chroni przed zawałem serca czy udarem mózgu, co skłaniało do suplementacji tych witamin, jednak już badania nad suplementacją nie przynosiły spodziewanych rezultatów. Zapoczątkowało to długą dyskusję nad przyczynami takiego stanu rzeczy, która wciąż nie została rozstrzygnięta. Dziś mamy dodatkowe dane w postaci badania, które obejmuje bardzo długi okres – ok. 22 lat. I pokazuje, że ewidentnie coś jest na rzeczy. 

Badanie miało charakter prospektywny i objęło 875 osób z Hong-Kongu. Przez wiele lat monitorowano, u ilu uczestników dojdzie do zawału serca, udaru albo zgonu spowodowanego chorobą układu krążenia. Następnie dane te skorelowano z zawartością w diecie witamin o działaniu antyoksydacyjnym: A, C i E.

Poszukiwane choroby wystąpiły u prawie 10% badanej grupy. Korelacja z ilością spożywanych witamin była istotna i wyraźna – witamina A zmniejszała ryzyko o przeszło 30 proc., witamina C o 15 proc., a witamina E o przeszło 40 proc. Związek niedoboru tych witamin w diecie z ryzykiem choroby układu sercowo-naczyniowego był nawet silniejszy niż znaczenie klasycznych czynników ryzyka. 

Warto tu przytoczyć pewne fakty związane z interpretacją takich wyników i uzmysławiające trudności w wyjaśnianiu rzeczywistego znaczenia danych z badań naukowych. Wciąż nie wiemy, czy ta korelacja świadczy o związku przyczynowo-skutkowym, tj. czy witaminy A, C i E faktycznie chronią naczynia i serce – ale dlaczego? Otóż:

  • możliwe, że tak jest, ale efekt uwidacznia się dopiero po wielu latach;
  • możliwe też, że efekt ochronny występuje tylko w niektórych populacjach (np. może nie występować w USA, nie wiemy też, jak wyniki podobnego badania kształtowałyby się w Polsce);
  • możliwe, że aby wystąpił efekt ochronny, dawki witamin A, C i E muszą być odpowiednio duże;
  • możliwe wreszcie, że za efekt ochronny odpowiadają nie witaminy, tylko zupełnie inne związki, np. polifenole, w które niejako „przy okazji” bogate są produkty bogate w witaminę A, C i E;
  • można natomiast powiedzieć, że uzyskane wyniki wskazują, iż dieta dostarczająca bogactwa naturalnych produktów, w których występują badane witaminy, jest dla serca dobra i zmniejsza ryzyko wystąpienia poważnej choroby układu krążenia;
  • można by wreszcie wysnuć hipotezę, że zupełnie inne wyniki dadzą suplementy, w których witaminy pochodzą z naturalnych składników i są elementem wyciągów roślinnych, z całym bogactwem dodatkowych związków, np. polifenoli, i takie, w których witaminy występują jako izolowane substancje o czystości farmaceutycznej – taka hipoteza wymaga jednak osobnego zbadania, a jak widzimy, niektóre badania powinny trwać wiele lat…

Źródło

Nutrients. 2018 Nov 4;10(11). Dietary Intake of Anti-Oxidant Vitamins A, C, and E Is Inversely Associated with Adverse Cardiovascular Outcomes in Chinese-A 22-Years Population-Based Prospective Study. Lee CH, Chan RSM, Wan HYL, Woo YC, Cheung CYY, Fong CHY, Cheung BMY, Lam TH, Janus E, Woo J1, Lam KSL.

Jedna myśl w temacie “Witaminy a choroby układu krążenia – jak to w końcu jest?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s