Wszystko zaczęło się w latach 70. ub. w., kiedy noblista Linus Pauling ogłosił światu, że witamina C podawana dożylnie w dużej dawce kilkukrotnie wydłuża czas życia chorych na nowotwory. Świat naukowy podszedł do tych wyników sceptycznie, wskazując podstawowe błędy metodologiczne w badaniu, jednak lawina ruszyła i nie dało się jej zatrzymać. Naturopaci zaczęli promować ideę leczenia raka za pomocą witaminy C.

O dziwo, mimo że ludzi stosujących witaminę C w ramach terapii onkologicznej są dosłownie rzesze, niewiele jest badań klinicznych, w których sprawdzano by efekty takiej terapii u ludzi. Jest za to sporo badań laboratoryjnych i badań na zwierzętach i dzięki autorom z University of Otago w Christchurch (Nowa Zelandia) możemy podsumować aktualny ich stan [1].

Witamina C ma następujące właściwości:

  • chelatuje jony żelaza i miedzi (tę właściwość witaminy C wykorzystuje się do zwiększania wchłaniania preparatów żelaza, np. u osób z niedokrwistością);
  • witamina C w małych dawkach działa antyoksydacyjnie, natomiast w dużych dawkach może działać prooksydacyjnie – w obecności tlenu witamina C uczestniczy w reakcji generowania wody utlenionej;
  • woda utleniona powstająca w hodowlach komórkowych w warunkach dużego stężenia witaminy C wytwarza stres oksydacyjny, który powoduje zatrzymanie cyklu komórkowego, zaburzenia pracy mitochondriów i prowadzi do śmierci w mechanizmie apoptozy;
  • w mniejszych stężeniach witamina C uwrażliwia komórki nowotworowe na działanie chemioterapeutyków, w nie do końca poznanym mechanizmie;
  • komórki nowotworowe są bardziej wrażliwe na wodę utlenioną niż zdrowe komórki;
  • problemem jest to, czy w ludzkim organizmie można uzyskać – nawet za pomocą wlewów dożylnych – tak duże stężenia witaminy C w komórkach nowotworowych, by wygenerowana woda utleniona miała jakikolwiek wpływ na przeżycie nowotworu; póki co wydaje się to niemożliwe – podstawowym problemem jest choćby niedobór tlenu w regionie guza, a więc brak podstawowego substratu reakcji;
  • mimo to, po podaniu myszy z nowotworem witamina C spowalnia wzrost guza – prawdopodobnie efekt ten zachodzi w innym mechanizmie niż generacja reaktywnych form tlenu; podejrzewa się, że witamina C może powstrzymywać aktywację genów ułatwiających nowotworom adaptację do przeżycia w warunkach niedoboru tlenu (tu mechanizm polegałby na zwiększaniu degradacji HIF, czynnika bezpośrednio aktywującego te geny, albo na poprawie metylacji DNA, procesu wyłączającego aktywność różnych genów, w tym onkogenów).

Nadzieje rozbudzone przez Linusa Paulinga są jak widać weryfikowane, choć nie w takim tempie, jak można by się spodziewać po liczbie pacjentów stosujących witaminę C (w USA jest to blisko milion osób rocznie). Póki co badania na zwierzętach obalają jedne hipotezy o jej działaniu i rodzą drugie. To, co powstrzymuje lekarzy przez stosowaniem witaminy C w leczeniu nowotworów, to fakt, że w żadnych z przeprowadzonych jak dotąd badań z udziałem ludzi nie udało się potwierdzić, by witamina C wydłużała przeżycie pacjentów z chorobą nowotworową [2]. Są natomiast próby kliniczne oceniające bezpieczeństwo stosowania wlewów dożylnych witaminy C (i wydaje się ona bezpieczna), są raporty z klinik holistycznych/medycyny zintegrowanej (w których odnotowuje się poprawę jakości życia, ale nie wyleczenie z choroby nowotworowej).

Póki co w temacie interpretacji badań nad wpływem witaminy C na raka warto uświadomić sobie pewne niepodważalne prawidłowości:

  • dowolny nowotwór na szalce laboratoryjnej łatwo zabić suszarką do włosów; ergo, wyniki badań na hodowli komórkowej nie są wprost do przełożenia na człowieka;
  • człowiek nie jest myszą i nad wyraz często inaczej niż zwierzę laboratoryjne reaguje na podaną substancję (ot, choćby ekstremalnie toksyczne dla psa są rodzynki czy czekolada; a szczur sam syntetyzuje witaminę C, nie musi jej dostarczać w diecie, nie jest więc ona dla niego żadną witaminą).

Na pewno warto poczekać na wyniki większych badań klinicznych, z różnymi sposobami dawkowania witaminy C, które powinny rzucić więcej światła na to wciąż rozpalające emocje zagadnienie.

Źródło

[1] Front Physiol. 2018; 9: 809. Potential Mechanisms of Action for Vitamin C in Cancer: Reviewing the Evidence. Margreet C. M. Vissers, Andrew B. Das

[2] Oncologist. 2015 Feb;20(2):210-23. Is there a role for oral or intravenous ascorbate (vitamin C) in treating patients with cancer? A systematic review. Jacobs C, Hutton B, Ng T, Shorr R, Clemons M.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s