„Uszkodzony mózg może potrzebować więcej tłuszczu!” – zatytułował swój artykuł opublikowany w piśmie wydawcy „Lancetu” prof. Hyacinth Hyacinth, onkolog z Emory School of Medicine w Atlancie (USA).
Autor zastanawia się, skąd rozbieżności w badaniach nad znaczeniem kwasów omega-3 dla protekcji i układu krążenia, i ośrodkowego układu nerwowego. Oba zjawiska zresztą mają wspólne ogniwo, bowiem w ciągu życia dochodzi do samoistnych mikrozawałów tkanki nerwowej (będących skutkiem uszkodzenia bardzo małych krwionośnych w mózgu), które kumulują się i dopiero na starość osiągają tak dużą liczbę, że ujawniają się pod postacią zaburzeń poznawczych i demencji. Kwasy omega-3 są atrakcyjną metodą profilaktyki, ponieważ z licznych badań przedklinicznych wynika, że chronią i wzmacniają ścianę naczyniową. Tymczasem w dużych badaniach klinicznych nie zawsze to działanie ochronne znajduje potwierdzenie pod postacią zmniejszenia częstości udarów czy zapobiegania śmierci.
A jednak takie instytucje jak największe towarzystwo skupiające lekarzy kardiologów – American Heart Association – nie wycofują się ze wspierania znaczenia kwasów omega-3. Podkreślają, że jest to związek egzogenny – nie umiemy go syntetyzować i jedynym źródłem w organizmie jest dieta. Są potrzebne do budowy błon komórkowych i mają działanie przeciwzapalne, regularnie pojawiają się prace wskazujące na ich działanie neuroprotekcyjne. Jest jeden kluczyk. Trzeba je przyjmować regularnie. Zdaniem autora to właśnie przestrzeganie systematyczności w przyjmowaniu kwasów omega-3 może mieć decydujące znaczenie dla tego, czy ujawni się ich działanie ochronne, czy nie.
I tę wiadomość autor chce zanieść i lekarzom, i ich pacjentom.
Źródło
EBioMedicine. 2018 Jul;33:12-13. The injured brain might need more fat! Hyacinth HI
Odkryj więcej z integmed.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

