Ważna jest przede wszystkim ilość błonnika. Osoby spożywające go codziennie w dużej ilości znacznie rzadziej cierpią na depresję niż osoby, których dieta jest w błonnik uboga.
Takie wnioski przynosi niedawna metaanaliza danych zebranych od blisko 17 000 uczestników amerykańskiego badania National Health and Nutrition Examination Survey z lat 2007-2014. W ramach tej pracy naukowej analizowano występowanie objawów depresji w zależności od ilości błonnika w codziennej diecie – z wyodrębnieniem jego poszczególnych źródeł, tj. zbóż, warzywa i owoców.
Po porównaniu grup z najwyższym i najniższym spożyciem błonnika ryzyko depresji okazało się zmniejszone:
- w grupie spożywającej duże ilości błonnika ogółem: o 40 proc.
- w grupie spożywającej duże ilości błonnika ze zbóż: o 10 proc.
- w grupie spożywającej duże ilości błonnika z warzyw: o 40 proc.
- w grupie spożywającej duże ilości błonnika z owoców: o 35 proc.
Naukowcy zauważają, że ryzyko korelowało z ilością „poszczególnych błonników” w sposób liniowy, co wraz z informacją, jak silnie na nastrój działa całkowita ilość błonnika może tłumaczyć stosunkowo niewielki wpływ błonnika ze zbóż: być może osoby, których źródło błonnika to głównie zboża (czyli pieczywo) zjadają go po prostu zbyt mało (bo jednocześnie ograniczają ilość zjadanego pieczywa).
Komentarz
Błonnik, błonnik i jeszcze raz błonnik. Jeśli jesz zdrowo, dużo owoców i warzyw – zapewniasz sobie lepszy nastrój. Jeśli nie jesteś w stanie się przekonać do zdrowej diety, bo nie wytrzymujesz bez mięsa, frytek itd. – przynajmniej suplementuj błonnik. I włącz warzywa i owoce, które najbardziej lubisz – najlepiej do każdego posiłku, najlepiej 5 razy dziennie.
Źródło
Nutrition. 2018 Mar 21;54:48-53. Exploration of the association between dietary fiber intake and depressive symptoms in adults. Xu H
Odkryj więcej z integmed.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

