Stymulacja olejkami eterycznymi daje nadzieję na poprawę jakości snu i akceptacji używania terapii CPAP u osób z obturacyjnym bezdechem podczas snu – ogłosili japońscy naukowcy.
CPAP to urządzenie wykorzystywane w leczeniu bezdechów sennych. Nazwa pochodzi od angielskiego wyrażenia „Continuous Positive Airway Pressure” (stałe dodatnie ciśnienie w drogach oddechowych), zadaniem tego urządzenia jest bowiem wytwarzanie dodatniego ciśnienia, które zapobiega zapadaniu się tkanek nosogardła. Jest to podstawa leczenia obturacyjnego bezdechu podczas snu. Terapia CPAP nie działa wyłącznie objawowo: obok redukcji częstości bezdechów i chrapania znacząco ogranicza odległe konsekwencje choroby: m.in. zmniejsza ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych. Problemem jednak jest adherencja, czyli conocne „podłączanie się” do urządzenia na dłuższy czas (pacjenci zdejmują maskę twarzową, bo jest niewygodna, innym przeszkadza hałas związany z działaniem CPAP, niektórzy zaś skarżą się na klaustrofobię). Jak się można domyślać, niechęć do korzystania z CPAP ogranicza skuteczność tej metody. Autorzy omawianego badania postanowili sprawdzić, czy uda się to zmienić dzięki aromaterapii.
W badaniu brało udział 8 chorych na obturacyjny bezdech senny, którzy zbyt rzadko i zbyt krótko korzystali z urządzenia CPAP (mniej niż 70% nocy i <4 h w ciągu doby). W czasie snu byli poddawani aromaterapii z użyciem olejków eterycznych: z lawendy lub olejku cyprysowego. Autorzy analizowali subiektywne miary jakości snu oraz parametry rejestrowane przez urządzenie.
Po 67 dniach terapii odnotowano istotną poprawę w dwóch skalach oceniających sen, czemu towarzyszyło duże zwiększenie częstości używania CPAP w okresach przekraczających 4 godziny (z 5 do 26 proc.). Wydłużył się także czas korzystania z urządzenia w nocy.
Wyniki tego badania są bardzo obiecujące, choć ze względu na małą grupę (tylko 8 osób) nie mogą być traktowane jak ostateczny dowód skuteczności aromaterapii w opisywanej sytuacji. Jak się wydaje, aromaterapia mogła pomóc przełamać opór w używaniu aparatu CPAP. Czas używania aparatu zwiększył się o ok. 82 min, a to dużo w skali jednej nocy. Uznaje się, że 4 godziny to minimum, by terapia realnie chroniła serce. Przed badaniem tylko 5 proc. nocy spełniało to kryterium, po wprowadzeniu olejków eterycznych odsetek ten wzrósł o 20 pkt. proc.
Poprawa w skalach oceniających subiektywnie jakość snu oznacza, że pacjenci faktycznie odczuli, że śpią głębiej i rzadziej się wybudzają oraz że byli mniej senni w pracy czy za kierownicą. To bezpośrednio przekłada się nie tylko na bezpieczeństwo, ale i na energię życiową.
Aromaterapia (lawenda i cyprys) działa prawdopodobnie na dwóch poziomach: antystresowym (zmniejszenie stresu pomaga zasnąć z maską na twarzy) oraz z wykorzystaniem warunkowania (zapach staje się sygnałem dla mózgu: „teraz jest czas na bezpieczny sen”).
Wyniki tego badania wymagają potwierdzenia na znacznie większej liczbie osób. Ograniczeniem jest także brak grupy kontrolnej: być może sam fakt udziału w badaniu i uwaga personelu medycznego motywowały pacjentów do częstszego zakładania maski.
Przed ewentualną aplikacją olejku eterycznego w kontekście aparatu CPAP trzeba skonsultować się z lekarzem oraz sprawdzić, czy pozwala na to instrukcja obsługi.
Na podstawie
Ishimizu E, Inoshita A, Suzuki Y, Nakamura M, Kasai T, Matsumoto F. Effect of aromatic stimulation on CPAP adherence and sleep quality in patients with obstructive sleep apnea: a pilot study. BMC Complement Med Ther. 2026 Jan 9;26(1):66. doi: 10.1186/s12906-025-05243-9. PMID: 41514226; PMCID: PMC12910731.
Odkryj więcej z integmed.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
