Od pewnego czasu w psychiatrii i neurologii podnosi się rolę probiotyków w profilaktyce i leczeniu niektórych chorób układu nerwowego. Wydaje się, że skład flory bakteryjnej wpływa na nasilenie przewlekłego stanu zapalnego, który jest trudno wykrywalny w rutynowych badaniach lekarskich, ale który uczestniczy w rozwoju licznych chorób, zwłaszcza zależnych od diety i tzw. chorób cywilizacyjnych. I może dotknąć także mózg, a w nim przyczyniać się do rozwoju takich chorób jak depresja, demencja czy nawet stwardnienie rozsiane. 

Dieta tzw. zachodnia ma to do siebie, że dostarcza składników smacznych, ale do których zupełnie nie jesteśmy przystosowani ewolucyjnie. Organizm na dłuższą metę nie wytrzymuje smażonego mięsa, frytury, wzmacniaczy smaku i zapachu oraz dużych ilości tłuszczu, zwłaszcza zwierzęcego. A wraz ze złą dietą pojawiają się i „złe” bakterie. I wypierają te dobre. Jeśli jeszcze dodać, że taka zmiana może się wiązać z utratą szczelności jelit i przedostawaniem się szkodliwych metabolitów do krwi – mamy gotową teorię tłumaczącą zależność przewlekłego stanu zapalnego od tego, jakie bakterie bytują w naszych jelitach. Jest i dobra wiadomość: skład flory jelitowej możemy kształtować dietą – i probiotykami, czyli suplementacją „tych dobrych” bakterii, które mają wyprzeć te złe.

Naukowcy eksplorują te stosunkowo świeże obserwacje i właśnie pojawiła się praca podsumowująca wyniki 8-tygodniowego badania, w którym sprawdzano, jak na nastrój wpłynie suplementacja dobroczynnych bakterii jelitowych z dwóch gatunków: Bifidobacterium longum oraz Lactobacillus helveticus. Dodatkowo badano zmiany stosunku tryptofanu do kinureniny (nadmiar kinureniny świadczy o niekorzystnym metabolizmie tryptofanu i może odpowiadać za aktywację mikrozapalenia w układzie nerwowym oraz wiązać się z wytwarzaniem neurotoksycznych metabolitów).

Do badania zaproszono 110 pacjentów z depresją, którym podawano albo wspomniany już probiotyk, albo prebiotyk (czyli oligosacharyd mający ułatwiać rozmnażanie dobroczynnych bakterii), albo placebo. Po 8 tygodniach stwierdzono wyraźną poprawę w zakresie nasilenia objawów depresji (mierzoną za pomocą skali Becka – Beck Depression Inventory) – w grupie suplementującej bakterie znacznie większą niż w grupie placebo czy grupie prebiotykowej. W tej samej grupie wykazano poprawę w zakresie metabolizmu tryptofanu i zmniejszenie wytwarzania szkodliwych dla neuronów związków.

Źródło

Clin Nutr. 2018 Apr 24. Effect of probiotic and prebiotic vs placebo on psychological outcomes in patients with major depressive disorder: A randomized clinical trial. Kazemi A, Noorbala AA, Azam K, Eskandari MH, Djafarian K.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s